sobota, 7 lutego 2015

Od Zeg'a do Tashy

Zioła hmm...
- No ale jakie dosłownie?- zapytałem.
Musiałem w końcu zadbać o mojego szczura. Jak znów ucieknie?! Jeszcze coś zje czego nie powinien i... Po nim. A mam go dopiero nie cały dzień!!!
- No tam takie różne- odpowiedziała mi.
- No... To ważne- uśmiechnąłem się i usadowiłem szczura na moim łbie.
- No ale dlaczego?- zapytała uśmiechając się na widok Walerego podgryzającego moje uszy.
No nie byłem pewny czy to takie śmieszne.
- A jak mi szczur znów gdzieś ucieknie to co wtedy? To będzie źle tyle wiem. Ja wpadnę w histerię i nie wiadomo co jeszcze, i nie chcę tego wiedzieć. No ale jak jeszcze ucieknie to zapewne dorwie się do jakiejś trawy i ... A jak ona będzie szkodliwa dla niego? - odpowiedziałem jej pytaniem na pytanie co nie wchodziło w grę.
Wadera popatrzyła na szczura. Przewróciła oczami i powiedziała:
- Nic mu nie będzie. Jak już twoje uszy zaczął gryźć to i zioła mu nie zaszkodzą.
- Jesteś pewna?- zapytałem.
- A ona odpowiedziała:

<Tasha???>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma