Zioła hmm...
- No ale jakie dosłownie?- zapytałem.
Musiałem w końcu zadbać o mojego szczura. Jak znów ucieknie?! Jeszcze
coś zje czego nie powinien i... Po nim. A mam go dopiero nie cały
dzień!!!
- No tam takie różne- odpowiedziała mi.
- No... To ważne- uśmiechnąłem się i usadowiłem szczura na moim łbie.
- No ale dlaczego?- zapytała uśmiechając się na widok Walerego podgryzającego moje uszy.
No nie byłem pewny czy to takie śmieszne.
- A jak mi szczur znów gdzieś ucieknie to co wtedy? To będzie źle tyle
wiem. Ja wpadnę w histerię i nie wiadomo co jeszcze, i nie chcę tego
wiedzieć. No ale jak jeszcze ucieknie to zapewne dorwie się do jakiejś
trawy i ... A jak ona będzie szkodliwa dla niego? - odpowiedziałem jej
pytaniem na pytanie co nie wchodziło w grę.
Wadera popatrzyła na szczura. Przewróciła oczami i powiedziała:
- Nic mu nie będzie. Jak już twoje uszy zaczął gryźć to i zioła mu nie zaszkodzą.
- Jesteś pewna?- zapytałem.
- A ona odpowiedziała:
<Tasha???>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz