Strasznie mi się nudziło, gdyż nie miałem co robić zbytnio. Łaziłem po terenie watahy nie wiem już który raz. Chętnie bym z kimś porozmawiał, pospacerował. Nagle wpadłem na waderę.
- Przepraszam cię najmocniej - mówiąc to pomogłem jej wstać.
Pierwszy raz ją tu widziałem, pewnie nowa. Już wiem! Odprowadzę ją po terenie, który znam ba wylot
- Pierwszy raz cię tu widzę, jesteś nowa? A tak przy okazji jestem Maćka, a ty?
Wadera uśmiechnęła się i odezwała się:
- Tak, jestem nowa i jestem Crystal
- Miło cię poznać Crystal. Może mogę cię oprowadzić po terenie watahy? - spytałem z lekkim uśmiechem
< Crystal??? Zgodzisz się???>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz