Poczułam jak ktoś mnie przytula i całuje. Zaczęłam się budzić z kaszlem. Powoli otworzyłam oczy, a gdy już wyraźniej widziałam to ujrzałam nad sobą twarz Zeg'a, który od razu mnie przytulił i rzekł:
- Tasha, dlaczego? Ja cię przepraszam
Pocałowałam go, teraz zrozumiałam, że mu wybaczyłam całkowicie i wiem, że mnie więcej nie zdradzi..
- Nie masz za co przepraszać, tylko ja powinnam za to, że nawrzeszczałam na ciebie wcześniej. Zareagowałam zbyt emocjonalnie, gdyż złość z poprzednich wydarzeń wyszła ze mnie - wyjaśniłam przytulona do piersi Zeg'a.
- A już myślałem, że mnie nie chcesz - zaśmiał mnie
Uraziło to moje uczucia,więc się od niego odsunęłam od niego
- Jak tak bardzo chcesz to proszę bardzo - powiedziałam obrażona
Odsunęłam się na bok i zaczęłam iść nie wiadomo gdzie, a on rzucił się na mnie, ale ja się odsunęłam na bok,więc wylądował na ziemi. Spojrzałam obrażona na niego i ruszyłam dalej, ale Zeg szybko mnie do siebie przyciągnął... Starałam się mu wyrwać, ale robiłam to tak nieporadnie, że wybuchnęliśmy śmiechem...
- Ja cię chcę, nie chciałem cię urazić moimi słowami - wyjaśnił i mnie delikatnie pocałował
Odwzajemniłam pocałunek, a Zeg spytał
- Wrócisz do mnie? Plose ..
Zachichotałam na jego ostatnie słowo....
- Pewnie głuptasku kochany - odparłam i go pocałowałam...
< Zeg??? Znów jesteśmy parą ^.^ >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz