wtorek, 24 lutego 2015

Od Crystal do Macka

-Czemu nie...prowadź. - Mack uśmiechnął się jeszcze szczerzej i ruszył w kierunku lasu.... Po chwili basior powiedział:
- To nasz Las, dzieli się on na parę obszarów. Jesteśmy akurat w Lesie Łowów. - Nazwa taka... trochę nudna, ale tereny niczego sobie. Po chwili poczułam zapach jakiegoś dużego zwierzęcia i zaczęłam węszyć w powietrzu.
- Co się dzieje? - Mack chyba jeszcze nie wyczuł zwierzęcia.
- Radziłabym stąd uciekać, bo... - Nie dokończyłam, bo tuż za sobą usłyszałam ryk tego zwierza....

<Mack? Mam Brak Wenisławóz.>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma