piątek, 20 lutego 2015

Od Tashy do Zeg'a

Zeg obudził nas tak nagle, że nie wiedziałam, co się dzieje. Zeg się szczerzył do mnie, więc się do niego uśmiechnęłam. Nagle pojawił Elltharis i rzekł, że idzie w naszym kierunku kilku kłusowników. Spojrzeliśmy na sobie z przerażeniem
- Nie możemy dopuścić, żeby weszli na tereny naszej watahy - powiedziałam
Zeg się zgodził i rzekł mi na ucho plan. Mój towarzysz prowadził nas, a ja użyłam moich mocy do nastraszenia ich i odziwo zadziałało to. Uśmiechnęliśmy się z tego powodu. Zeg musiał gdzieś iść, więc ja zostałam z Waleriuszem, bo Elltharis gdzieś wybył. Ja natomiast sobie łaziłam, a na mojej głowie siedział Waleriusz. Rozmawialiśmy ze sobą, ale nagle wpadłam w pułapkę zastawioną przez kłusowników.Waleriusz uciekł, a po kilku minutach zjawili się kłusownicy. Założyli mi coś i zaciągneli do klatki, a ją wsadzili na przyczepę samochodu...
<Zeg??Urratujesz mnie?>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma