niedziela, 8 lutego 2015

Od Tashy do Zeg'a

Postanowiłam pójść na polanę i coś zapolować. Nagle zobaczyłam królika, szykowałam się do ataku, a tu nagle się z kimś zderzyłam. Spojrzałam na kogo wpadłam, a okazał się nim Zeg. Zrobiło mi się strasznie głupio z tego powodu.
- No fajnie... Śniadanie ci uciekło- powiedziałam.
- To tylko królik... Nic więcej- odpowiedział.
Na twarzy zagościł smutek z tego powodu, że zepsułam mu polowanie i za wczoraj
- Nic się nie stało... -uśmiechnął się po raz pierwszy od wczorajszego dnia.
Byłam trochę niepewna. Zeg patrzył mi prosto w oczy... Czułam jak mi serce łomocze szybciej... Przytulił mnie mocno...a potem mnie pocałował. Nie wyrywałam mu się, a co więcej odwzajemniłam pocałunek. Gdy oderwaliśmy się od siebie byłam cała czerwona jak burak. Zeg się uśmiechnął na ten widok i spytał:
- Czy zostaniesz moją partnerką?
Zaskoczyło mnie to bardzo i nie wiedziałam jak odpowiedzieć, choć odpowiedź wydawała się taka łatwa
- Tak, Zeg zgadzam się! - krzyknęłam radośnie i rzuciłam się mu w objęcia
<Zeg???>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma