Spojrzałam na młodą waderę i się zamyśliłam. Po krótkiej chwili się odezwałam:
- Jeśli otworzysz swe serce to każdy może być dla ciebie wsparciem, moja
droga. Życie może cię wiele nauczyć, ale to ty wybierzesz jaką drogą
pójdziesz. A, co do nauki, wiesz że może minąć wiele, wiele lat zanim
dojdziesz do perfekcji na tym stanowisku? - spytałam z uśmiechem
Byłam ciekawa, czy jest gotowa to podjąć mimo, że może to trwać dziesięć
lat, sto lub nawet tysiąc lat. Wszystko zależy od jej umiejętności
wyroczni.
- Chodź przejdziemy się po okolicy - zaproponowałam jej
Zgodziła się na moją propozycję. Szliśmy spokojnym i wolnym krokiem.
Młodej waderze to się nie podobało, gdyż uważała, że idziemy za wolno..
Cały czas starała się przyśpieszyć tempa spaceru.
- Dlaczego idziemy tak wolno? - spytała
No tak, nie miała moich żywiołów, więc mogła tego nie rozumieć....
- Gdybyś miała moje żywioły to byś zrozumiała. Idąc powoli można
nacieszyć swoje serce tętnem życia jakie tu owocuje, przychodzi na
świat. - wyjaśniłam
Wadera spojrzała zdziwionym wzrokiem na mnie i spytała
- Jakie są twoje żywioły?
- Życie i Światło. Są to legendarne żywioły
<Sanna? Jak zareagowałaś na moją odpowiedź?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz