Szliśmy do jego przez azyl ciągle rozmawiając o swoich zainteresowaniach.
-Niesamowite - dodałam - bardzo miło mi się z tobą rozmawia Luke'y
-Mi z tobą też - powiedział - To tam!
I pokazał miejsce przed sobą był to wodopój.
Podeszliśmy razem gdy byliśmy blisko wody usłyszałam dziwny dźwięk coś jak wycie ,ale nikogo z naszej watahy.
-Słyszałeś?
(Luke?)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz