Obudziłem się rano w jaskini a obok nie było nikogo. Poderwałem się i wybiegłem z jaskini. Biegałem po okolocy szukając Nehariki. Nagle ją zobaczyłem. Leżała pod drzewem
-Martwiłem się o ciebie- powiedziałem podchodząc...
Neh?? <Sorry że krótkie ale brak weny>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz