niedziela, 8 lutego 2015

Od Nehariki do Sillena

Poszliśmy razem nie wiem gdzie, ale to nie ważne. Ważne było to, że Sill był przy mnie i mnie kocha. Dzisiejszy poranek był fascynujący .... Koło nas przeleciały jakieś dwa ptaszki, które pięknie ćwierkały koło nas. Życie jednak mogło być piękne i czarujące. Cały dzień minął nam na wygłupach i zabawach,  dopiero pod wieczór wróciliśmy do jaskini... Nagle ktoś nas odwiedził, a gdy Sill wrócił był smutny...
> - Kochany co się stało?
> - Moja siostra nas opuściła nie wiadomo kiedy wróci - wyjaśnił
> Zrobiło mi się strasznie smutno, więc go przytuliłam
> - Spokojnie, na pewno wróci do nas i da sobie radę, gdyż na pewno jest tak dzielna jak ty - powiedziałam i go pocałowałam....
> *kilka dni później*
> Miałam ogromny apetyt, a co jakiś czas wymiotowałam. Postanowiłam pójść do wyroczni. W jaskini spotkałam Anishę, więc z nią postanowiłam to omówić
> - Ostatnio dziwnie się czuję. Jem bardzo dużo i często wymiotuję
> Wyrocznie pomyślała przez chwilę i odparła
> - Jest tylko jedno wyjaśnienie. Jesteś w ciąży - odparła
> Nie mogłam w to uwierzyć. Podziękowałam za wiadomość i pobiegłam lub raczej poleciałam do Silla, żeby mu to przekazać. Wylądowałam przed nim i rzuciłam mu się w ramiona.
> - Sill, jestem w ciąży!
> <Sill, jak zareagowałeś na tę wiadomość?>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma