niedziela, 8 lutego 2015

Od Tashy do Zeg'a

Wracałam do jaskini, gdy nagle przypomniałam sobie, że miałam Neharikę odwiedzić, więc spokojnym krokiem ruszyłam w stronę jej jaskini. Po drodze rozmawiałam z Elltharisem aż nagle zobaczyłam jak Zeg całuje tą samą waderę, co wcześniej widziałam i ją przegoniłam. Tego było za wiele. Jednak zawiodłam się na nim. Okazał się być niewierny w uczuciach. Na głowie Elltharisa siedział Waleriusz, naskrobałam kilka słów na kartce, które brzmiały tak:

"Z nami koniec Zeg. Nie chcę cię już widzieć nigdy więcej na oczy!Jesteś podły oszustem! Bądź z tą swoją lalunią, ale o mnie zapomnij na zawsze! "

I położyłam szczura na ziemi, który natychmiast pobiegł w kierunku Zeg'a, ja natomiast postanowiłam odejść jak najszybciej od niego i z tego miejsca. Zranił mnie oraz poniżył.  Nie chciałam go znać ani z nim rozmawiać. Z moich oczu pociekły łzy, a ja zaczęłam biec jak najdalej stąd. Ukryłam się w Lesie Cieni, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Nagle usłyszałam wołanie Zeg'a, który po krótkiej chwili mnie znalazł
- Tasho, ja... - zaczął, ale mu nie pozwoliłam do kończyć
- Zjeżdżaj! Nie chcę cię znać!Z nami koniec! Idź do tej wadery! Nie chcę kogoś kto jest nie stały w uczuciach i bawi się kosztem innych, a zwłaszcza jest niewierny!
Odeszłam szybkim krokiem, a gdy chciał iść za mną Elltharis zablokował mu drogę. No tak miałam odwiedzić Neharikę, ale nie teraz.. Teraz jestem zbyt zdruzgotana ... Jak mogłam być taka naiwna, że mnie kocha? No jak??

<Zeg?? I co dalej?? Tashie nie przejdzie tak szybko i tak szybko nie zapomni oraz chyba tak szybko ci nie wybaczy ....>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma