Nie mogłem zasnąć. Zauważyłem, że Larisa już spała. Ale Hiron wciąż nie zamknął oczu.
- Ech... nie mogę spać- rzekłem.
- Ja też...- odrzekł Hiron.
- Spać!- warknęła na nas Larisa.
Czułem się jak szczeniak, matka... A raczej ojciec mówił mi tak jak nie chciałem spać.
- Ale... Ale ja się boję!!!!- wykrzyknąłem.
No bo się bałem. Po tym dzisiejszym dniu.
Hiron wybuchł śmiechem. To ja też.
Larisa wstała i rzuciła nam mordercze spojrzenie.
<Larisa? Brak weny twórczej -_->
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz