sobota, 21 lutego 2015

Od Pandory cd Luke'ya

Obudziłam się. Nade mną stał jakiś potwór nie zdążyłam zobaczyć co to gdy przybiegł Luke'y i zabił to. Byłam w wielkim szoku, nie potrafiłam zebrać myśli. Luke'y przytulił mnie, lecz naglę oderwał się ode mnie i popatrzył na mnie zawstydzonym wzrokiem.
-Może teraz wybierzemy się na polanę?- zapytał
Przytaknęłam. Jakiś dziwny głos w mojej głowie mówił mi żebym mu powiedziała że go kocham, ale ja nie potrafiłam, nie wiem czemu.
Gdy szliśmy nie potrafiłam wydusić z siebie żadnego słowa, zresztą ona też.
Na polanie usiedliśmy obok siebie patrząc na wschodzące słońce.
-Luke'y chce ci coś powiedzieć, bo ja - nie zdążyłam dokończyć.
- Nie to ja muszę ci coś powiedzieć...

Luke??

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma