Uśmiechnęłam się lekko, gdy się zezłościła na siebie za to, że jej nie wyszło..
- Spokojnie, dziecko. Wiem, że dziwisz się dlaczego moimi żywiołami jest Życie i Światło. W swoim czasie ci to wyjaśnię, a teraz wiesz, dlaczego ci nie wyszło? - spytałam
Pokręciła głową
- Zdenerwowałaś się. Musisz się uspokoić i skoncentrować się to na pewno ci wyjdzie. Spróbuj jeszcze raz, ale tym razem spokojna i skoncentrowana bądź - poprosiłam ją
Młoda wilczyca stanęła przed fioletowym drzewem i się skupiła oraz uspokoiła. Drzewo zmieniło się z koloru fioletowego na czerwony, a gdy spróbowała znowu to udało jej się zmienić kolor drzewa na taki jaki chciała, a na końcu przywróciła drzewu normalny kolor. Sanna była uradowana jej sukcesem jaki udało jej się osiągnąć
- Dziękuję Anisho! - krzyknęła radośnie - A teraz powiesz mi dlaczego masz takie żywioły?
- Dobrze, ale usiądźmy sobie - po tym jak usiadłyśmy zaczęłam opowiadać - Raz na 500 lat rodził się wilk z żywiołami Życia i Światła. Zanim stałam się wilkiem tych żywiołów przede mną był basior o imieniu Erinor. Po 500 latach urodziłam się w watasze Żywiołów i byłam posiadaczką tych żywiołów, gdyż to Matka Wilczyca wyznacza wilka, który będzie miał te żywioły aż do swojej śmierci. Erinor był nieśmiertelnym wilkiem, tak jak ja i tylko jak ktoś nas zabije to przyjdzie za 500 lat następny wilk z tymi żywiołami. Tak po krótce ci wyjaśniłam
- Ile masz lat? I co taki wilk potrafi? - zaczęła wypytywać
- Coś między 500, a 600 lat moja droga, a co potrafię to już inna sprawa. Mhm... no nie wiem np. tworzenie życiowej
energii,powoływanie przedmiotów nieożywionych do życia,kontrolowanie
energii życiowej,absorbowanie energii życiowej,zmienianie jednej formy
życia w inną,manipulowanie procesem starzenia się, kontrola światła, tworzenie go i tego typu rzeczy Sanno
Wstałam i spojrzałam w niebo, a potem na Sanne i posłałam jej uśmiech, gdyż już wiedziałam jaki ma drugi żywioł
<Sanno?? Co do żywiołu na razie poczekamy z jego ujawnieniem, przynajmniej Anisha się z nim jak na razie nie zdradzi >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz