- Dzieci nie oddalajajcie się zbytnio daleko! - krzyknęłam za nimi
Dzieciaczki odwróciły się do nas i grzecznie zaczekały na nas. Po dojściu do jaskini ułożyliśmy dzieci do snu, a one szybko padły ze zmęczenia. Ja zresztą też byłam zmęczona, więc szybko usnęłam. Mój mąż położył się koło mnie i zasnął po kilku minutach.
* Następnego dnia*
Obudziły mnie Ridian i Rosa Negre, które były głodne, więc im dałam mleka. Jak się najadły to od razu zaczęły się bawić ze sobą przy okazji budząc Sillena
- Witaj kochany - powitałam męża
<Sillena???>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz