-Teraz-krzyknęłem oplatając pędami i korzeniami łapy przybyszów. Wszyscy ruszyli do ataku(wszyscy czyli Ja,Sillen i Pandora) i zabilismy ich. Nie wiedzieliśmy z której są watahy ale wiedzieliśmy że mozemy mieć kłopoty
-Ja idę do Nehariki...Pewnie się martwi- odparł Sillen i pobiegł
-No i znów sami-zaśmiała się Pandora
-Tak...znów sami- uśmiechnęłem się
Pandora??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz