Rozmyślałem o dzisiejszym dniu...Był taki...Taki...No wspaniały...Spojrzałem lekko na Pandore zdając sobie sprawę że non stop o niej myślę...Przysiadłem przed jaskinią zastanawiając się czy ja ją kocham czy to tylko zauroczenie...Pandora przysnęła a ja wyszedłem z jaskini na nocne zwiady. Gdy wróciłem już świtało. Przed jaskinią zobaczyłem skradającą się mantikorę.
~Pandora jest w środku!~ pomyślałem. Bez zastanowienia rzuciłem sie na potwora atakując zajadle zębami i pazurami. Ze środka jaskini dobiegł mnie stłumiony krzyk...
Pandora??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz