niedziela, 22 lutego 2015

Od Rosy Negre do Ridiana

Bawiłam się z bratem w jaskini i nasze figle obudziły naszych rodziców. Nie chciało nam się siedzieć w jaskini, więc wpadłam na pomysł, który zdradziłam Ridianowi na ucho, a on się zgodził. Nasi rodzice byli zajęci rozmową, więc nie zauważą jak wychodzimy, ale dla pewności zapytałam ich:
- Mamo, tato możemy wyjść?
- Tak - odparli
Na uśmiechnęliśmy się do siebie i od razu wybiegliśmy z jaskini. Gdy znaleźliśmy się na zewnątrz to zawiał na nas wiatr. Biegliśmy przed siebie jednocześnie bawiąc się. Było wcześnie rano i życie na tym świecie się dopiero budziło. Do naszych uszu doszły śpiewy ptaków. Łaziliśmy i wygłupialiśmy się ile wlezie.
- Jak uważasz co możemy jeszcze porobić? - spytałam Ridiana
< Braciszku jakieś pomysły???>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma