Spacerowałem spokojnie przez las. Koło mnie przelatywały ptaki i motyle różnego rodzaju i koloru. Wszystko wydawało się takie piękne urodziwe. Wiosna...Moja ulubiona pora roku...Nagle zobaczyłem jakąś waderę. Trudno było ja dostrzec i pewnie bym ja przeoczył gdyby nie to że stary dąb mi powiedział o niej...
-Aż taki straszny jestem że sie chowasz?-spytałem rozbawiony
-Co?Jak...Jak ty mnie zauważyłeś? -spytała zszokowana
-Nie zauważyłem...Dąb mi powiedział- odparłem
-Wilk natury co?- spytała
-A i owszem...A ty to wilk mroku skoro chowasz się w cieniu- zaśmiałem się
-Jestem Casie- przedstawiła się
-A ja Kiiro ōkami no shizen. Ale zwykłe Kiiro wystarczy- zaśmiałem się widząc jej wybałuszone oczy na moje pełne imię
-Ten...Kiiro zaprowadzę cię do Sillena. To nasz alfa- mruknęła
-To prowadź- uśmiechnęłem się. Poszliśmy do Sillena a ten mnie przyjął i zostałem zwiadowcą. Podeszłem ponowie do Casie
-No to teraz jako mój szef pokaż mi czego mam pilnować- powiedziałem
Casie??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz