Nehariki nie było już od dłuższego czasu...Poszedłem jej poszukać.Po jakimś czasie zobaczyłem Neharike zwiazaną a nad nia stał jej wuj
-Zostaw ją!-warknałem skaczac na basiora
-A jeśli nie?-zakpił
-To ze jestes na moich terenach- warknęłem ponownie
-Ojeju...ale sie boje-odparł
-A powinieneś-syknęłem zmieniajac się w demona
-Uważaj na czyny bo to cię zabije-odrzekł
-Wiem co mnie zabije...znam przepowiednie-powiedziałem.
-Skoro wiesz to po co ryzykujesz?-spytał
-Bo chcę ratować moja żonę-powiedziałem atakujac.Walka sie zaczeła a Neharika mogła tylko patrzeć.Drań ja zakneblował...Po jakimś czasnie bylismy nieźle poranieni...
-Tym razem cię oszczedze synu Ithuriela-odparł po czym zniknał.Rozwiazałem Neharike po czym spojzałem na nia z wyrzutami
-Niech zgadne...Ciotka tylko miała cię wywabić?-spytałem
-Nie...ja...sama nie wiem-przyznała przez łzy.Przytuliłem ja po czym wrucilismy do jaskini
Neh??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz