Siedziałem i patrzyłem w dal ale wypowiadając te słowa kątem oka popatrzyłem na nią.
Z reguły mam słabość do wader. A ta to dopiero... Aż oczom moim było przyjemnie patrzeć.
Wyprostowałem się.
- A dlaczego miałbyś być przygotowany?- zapytała.
- Z reguły jestem- odpowiedziałem.
Hmm... Od kiedy jestem? A, tak mi się wymsknęło- i tyle.
- Ładny zachód słońca... Nie sądzisz- zapytałem.
No co, jakoś trzeba było to rozruszać...
- Yhm...- powiedziała.
Hmm... Trudno idzie. A raczej nie idzie mi w ogóle. Panowała błoga cisza.
- Mówiłem już jak mam na imię?- zapytałem.
- Tak, jesteś Exel i...
- Ale mów mi Ex w skrócie- przerwałem jej i się do niej przybliżyłem.
Popatrzyła na mnie krzywo.
- No ej no... - uśmiechnąłem się. W ogóle mi nie szło!
- Co?! nie uda ci się mnie poderwać.
- A założysz się, że uda jeszcze dziś?- zapytałem.
- Za kilka godzin się dzień kończy. Daj sobie z tym spokój. Miałam trudny dzień... Nie mam ochoty na żadne amory- odpowiedziała trochę w złości.
Wpadłem na pewien pomysł.
Cofnąłem się na chwilę do tyłu... Pociągnąłem smoka za ogon delikatnie. Smok gwałtownie się obrócił i posłał mi wściekłe spojrzenie. Dałem mu znak by na chwilę się cofną do mnie.
Wadera popatrzyła na mnie i na smoka.
- Jestem Exel ale mów mi Ex, gadzinko- powiedziałem i uśmiechnąłem się na smoka.
Kątem oka widziałem, że wadera podejrzliwie na mnie patrzy, lecz gdy tylko się do niej uśmiechnąłem cofała swój wzrok kawałek dalej, że miałem wrażenie, że to tylko złudzenie.
Smok coś zaryczał.
- Młoda, jak zwiesz swego przyjaciela?- zapytałem waderę.
- Ognik- odpowiedziała.
Uśmiechnąłem się od niej w ramach podzięki.
- To słuchaj Ogniku. Zajmij ją czymś ale nie pozwól jej stąd uciec, ok?- zapytałem.
Smok kiwnął głową, więc miałem wrażenie, że się zgadza.
Gadzina powróciła do wadery a ja prze truchtałem obok i puściłem do niej oko.
Spojrzała na mnie karcącym wzrokiem.
To ja obróciłem oczami i dodałem gazu. Mam tylko kilka minut na zerwanie jakiś róż i dostarczenie ich. Gdzie je mogę znaleźć... Wiem! Wataha Różanych Wilków! Tam coś na pewno znajdę...
Podczas biegu nieustannego myślałem co robi owa wadera, która próbowałem zdobyć...
<Larisa? Co porabiasz teraz ♫? (
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz