poniedziałek, 2 lutego 2015

Od Sillena do Tashy

-A widzisz... Wiedziałem że to miejsce cię urzeknie-zaśmiałem się cicho
-Ale...skąd?-spytała
-Widać że jesteś wilkiem natury-odparłem z tajemniczym uśmiechem
-Ale...nie każdy to wie-powiedziała i spojrzała na mnie taka mina jak bym był duchem
-Przed wilkiem magii i księżyca nic sie nie ukryje mała-powiedziałem słodko...moze nawet za słodko...
-Ten...nie codziennie widuje takiego wilka-powiedziała Tasha i odsunęła się trochę...
-Wiem...przepraszam...Ostatnio jakoś...nie czuję się sobą-westchnęłem
-Aha...czemu?-spytała
-Jak by to ująć...z dnia na dzień dosłownie sie zmieniłem...przez mojego smoka...-odparłem
-Ale jak to?-zdziwiła się
-A tak to że skubaniec dał mi elixir przemiany...-powiedziałem

Tasha??

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma