Szlajałem sie to tu to tam gdy zobaczyłem waderę...czarno-czerwona i była jakaś przygnębiona.Podzeszłem do niej
-Ej co jest...-spytałem cicho
-Co??Kim jesteś?-spytała
-Ja>Jestem Sillen-odparłem
-A ja Neharika-odparła smętnie
-To powiesz co sie stało?-spytałem
-Ja...Nie ważne...-szepneła
-Ja jestem z tych co nie odpuszczają-uśmiechnęłem się
-Oj no dobra...mam dość tej okropnej samotności...siedzę tylko sama...-powiedziała przez łzy
-Ej...nie jesteś sama...jestem tu ja a niedaleko reszta mojej watahy-powiedziałem do niej.Spojzała na mnie jak na idiote...miała racje...byłem nim...
-No co...taka prawda...Jestem alfa tutejszej watahy-powiedziałem
-Ale...-zaczeła
-Nie wygladam co?No nic...chcesz dołączyć?-spytałem
Neharika?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz