wtorek, 3 lutego 2015

Od Sillena do Sanny

Właśnie przepędziłem drakona z naszych terenów gdy wpadłem na Senne...
-Ej ale gdzie uciekasz?-spytałem.
-Nie rób mi krzywdy-powiedziała przerażona wadera.Spojrzałem po sobie i zorientowałem się że jestem w swojej demonicznej formie...
-Wybacz...zapomniałem sie-powiedziałem na powrót przebierajac wilczą osobowość
-Ale...przecież ty...-zaczeła
-Ech...to dawna i zamieszchła przeszłość...nie warto nic opowiadać...-powiedziałem ze smutkiem.Nie lubiłem mówić jak stałem sie demonem
-Wiem...ale...niespodziewałam się że tak to...nazwiesz...-odparła Senna
-Nie każdy umie tak ubrać to w słowa-rzekłem

Senna?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma