wtorek, 3 lutego 2015

Od Sillena do Nehariki

-Ten...niewiele osób mi to mówi-powiedziałem patrząc na waderę
-Serio?Myślałam ze jako alfa to...często to słyszysz-spojzała na mnie ze zdziwieniem
-Ale jednak nie...jesteś pierwsza-powiedziałem i uśmiechnęłem się słabo.Patrzyłem w dal...Znów oczyma duszy zobaczyłem te bestie...rozrywające mojego ojca...
-Silll...Sillen-usłyszałem ciche i przerażone wołanie Nehariki
-Co?Co się dzieje-spytałem patrząc na nią
_to...to się stało-powiedziała i pokazała na skraj wąwozu. Przybliżały się do nas skalne gobliny.Było ich 8 albo 10.Trudno było określić...No nieważne.Wstałem i zjeżyłem sierść.Podszedłem pare kroków przed Neharike i warknęłem.Gobliny cofneły się o 2 kroki po czym ruszyłem do ataku.Zmieniłem sie w demona i rozdzieliłem sie.Otoczyłęm sotwory po czym zapłonęłem czarnym ogniem.Gobliny spojzały na mnie po czym uciekły...
-To było niezłe-powiedziała Neharika gdy na powrót byłem wilkiem
-Dzieki...ja...-zaczełem
-Ty co?-spytała
-Ja chyba zagalopowałem sie-powiedziałem

Neharika??

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma