Pierwszy raz widzę kogoś tak strasznego. Czy każdy wilk przybiera postać demona?! Czy ja też taka jestem?!
- Nie, raczej nie- powiedział.
Znów czytał mi w myślach. A jeśli się mylił? A jeśli ja też będę przybierać tak straszną postać?! Nie... To nie możliwe.
- Co ty tutaj robisz?- zapytał mnie lekko, ale tak dosłownie lekko się uśmiechając.
- Jestem- szepnęłam wciąż wystraszona.
- Powiedz mi, ale czego ty się tak boisz?- zapytał już poważniej.
- Ciebie- odpowiedziałam znów szeptem.
Basior pokręcił głową.
- Ale nie masz czego- odpowiedział.
Wcale a wcale mnie to nie uspokoiło.
- Ale ja się boję. Wszystkiego- odpowiedziałam- chyba nie chcesz wiedzieć dlaczego?
<Sillen?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz