środa, 4 lutego 2015

Od Sanny do Sillena

Zrozumiałam. Popełniłam błąd. Trudno. Serce zaczęło się we mnie gotować. Nic nie zrobiłam. Postanowiłam się zrobić mu na złość.
Zamiast iść stamtąd usiadłam w miejscu gdzie skończyliśmy naszą rozmowę.
- Do widzenia- powiedziałam.
- No to idź, no nie?- odpowiedział.
- Nie- powiedziałam i odwróciłam głowę w przeciwną stronę.
Sądzę, że mój czas i tak już się kończy. Mam przeczucie, że jak się nie zabiję to i tak prędzej czy później coś po mnie przyjdzie. Dożyję swoich dni tutaj. I koniec.
Położyłam się tyłem do niego. Położyłam głowę na łapach. Jeszcze tylko na chwilę ją podniosłam i rzekłam:
- Do widzenia- powiedziałam i wróciłam do swojej pozycji.

<Sillen? Zakończ to wreszcie!!! XD No chyba, że nie chcesz...>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma