środa, 4 lutego 2015

Od Reda do Larisy

To wszystko było jakieś chore...Najpierw Larisa prosi o ocalenie dla tego Hirona potem go znów leczy a ten z wdzieczności zatruwa ją jadem...Wziełem wadere do medyka i czekałem...Była nieprzytomna przez dobre 3 dni.Wkońcu obudziła się
-A nie mowiłem ze on chce cię zabic?-spytałem na dzień dobry
-Proszę cię...nie zaczynaj-powiedziała
-Nie zacznę...ale skonczę...Mam dość.Idź do tego Hirona i bądź z nim szczęśliwa-prychnęłem i wyszedłem...

Larisa??

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma