-Dziekuje!-krzykneła Larisa i przytuliła się do mnie
-Nie dziekuj tylko się ciesz...następnym razem nie będe taki łaskawy-powiedziałem oschle
-A właśnie...po co szedłeś w strone lasu cieni?-spytała
-Nie ważne...-odparłem.Wziełem Hirona na grzbiet i zaniosłem go poza granice a Larisa szła za mną...W drodze powrotnej zaszłem do Lasu cienia...
-Red...Po co tu idziemy?-spytała wadera
-Ja już wiem po co...-odparłem.Nagle wyskoczyło na nas dziwne nie wiadomo co...
-Opuście nadzieje śmiertelnicy!-krzykneła
-Hmmm...znam WIlla,znam Larise,znam Lie...ale Nadzieji nie znam więc n ie mogę jej porzuucić-zaśmiałem się po czym ruszyłem do ataku.
Larisa??
To dziwne nie wiadomo co:
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz