Jego pytanie mnie zaskoczyło. Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że ktoś
mnie oto spyta. Basior czekał z niecierpliwością na moją odpowiedź, a ja
się wahałam. Kochałam go i to bardzo oraz nie chciałam go stracić ani
żeby cierpiał.
- Sill ... Zgadzam się kochany - powiedziałam z uśmiechem
Sill aż podskoczył z radości na moją odpowiedź. Pocałował mnie, a ja
czułam się tak jakby wszystko było lekkie i radosne w moim życiu. Nie
umiałam opisać swoich uczuć jakie odczuwałam podczas tej chwili, ale
jednego byłam pewna, że przy jego boku czuję się bezpieczna i spokojna.
Sill najchętniej by to ogłosił wszystkim z watahy, w sumie ja też.
Przytuliłam się do niego i spojrzałam w jego piękne oczy na, które
mogłam patrzeć cały czas i nigdy bym nie miała dosyć. Sill pokochał mnie
taką jaką jestem, pomimo mojej rodziny, przeszłości. Mówiąc szczerze
nigdy bym nie odważyła się myśleć, że kogoś znajdę, a ta osoba mnie
pokocha, ale moje marzenie się spełniło. Spotkałam wspaniałego wilka,
który mnie pokochał mimo moich wad....
- Sill, a kiedy chcesz ślub brać? - spytałam trochę niepewnie
<Sill? Kiedy chcesz ślub brać?? >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz