Zarumieniłam się na słowa Sillena. Moja ciotka czekała na nas na środku
ścieżki. Wszystkie wilki watahy były obecne na uroczystości Czułam się
trochę skrępowana, ale wiedziałam, że tam czeka mój ukochany z którym
przeżyję resztę mojego życia i chciałam tego. Podeszłam do ołtarza i
odwróciliśmy twarze w stronę wyroczni:
- Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński? - spytała
- Chcemy - odpowiedzieliśmy jednocześnie
- Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i chorobie, w dobrej i zlej doli, aż do końca życia?
- Chcemy
- Czy chcecie z miłością przyjąć i po wilczemu wychować potomstwo, którym was Matka Wilczyca obdarzy?
- Chcemy
Potem podaliśmy sobie łapy, a wyrocznia je związała wstęgą i poprosiła
nas, żebyśmy powtarzali jej słowa. Najpierw Sill powtarzał
- Ja Sillen, biorę sobie Ciebie Nehariko za żonę i ślubuję Ci miłość,
wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomoże Matka Wilczyca Wszechmogąca - powtarzał słowa wyroczni
Sill
Przyszła teraz kolej na mnie
- Ja Neharika, biorę sobie Ciebie Sillen za męża i ślubuję Ci miłość,
wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
Tak mi dopomoże Matka Wilczyca Wszechmogąca - powtórzyłam
Moje ciotka się uśmiechnęła i rzekła na potwierdzenie przysięgi:
- Co Matka Wilczyca złączyła, wilk niech nie rozdziela...
Potem poświęciła nasze obrączki i mój ukochany nałożył mi obrączkę mówiąc
- Żono przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności w imię Matki Wilczycy- i nałożył mi obrączkę
- Mężu przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności w imię
Matki Wilczycy - mówiąc to samo też nałożyłam mu obrączkę i się
pocałowaliśmy....
- Od teraz jesteście mężem i żoną. Oby was Matka Wilczyca prowadziła na nowej ścieżce życia - powiedziała wyrocznia
<Sillen? I jak?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz