Od kilku dni i nocy nie spałam ani nie jadłam nic. Postanowiłam się
przelecieć i być może uda mi się coś upolować, ale wątpiłam w to...
Wylądowałam na nie znanym terenie, a gdy zaczęłam tak chodzić natknęłam
się na basiora o imieniu Sillen. Dość ładny przyznam, ale cóż ja byłam
potworem i zawsze musiałam być samotna, a on zaproponował mi dołączenie
do swojej watahy... Nie mogłam w to uwierzyć, że aż nie wiedziałam co
odpowiedzieć mu. ..
- Ja...
- No chodź - przerwał mi basior
Spojrzałam na niego trochę wystraszona, ale w głębi serca cieszyłam się,
że ktoś mi to zaproponował, ale najbardziej z tego, że ktoś ze mną
rozmawia. Spojrzałam w oczy basiora, a potem nieśmiało się do niego
uśmiechnęłam.
- D-Dobrze - wymamrotałam
Wilk oprowadził mnie po terenie watahy i zapoznał mnie z kilkoma
wilkami, które spotkaliśmy po drodze, m.in.: Red Moon,Akiro, Larisa,
Casie. Pokazał mi jaskinie, a ja wybrałam najciemniejszą z nich. Basior
był zdziwiony moim wyborem
- Dlaczego wzięłaś najciemniejszą? - spytał
- Tak będzie najlepiej - odparłam smętnie, gdyż nie dawałam sobie nadziei na znalezienie partnera czy przyjaciół.
Sillen nadal nie rozumiał mojego wyboru, ale zaprzestał z wypytywaniem o
to. Poszliśmy nad łąkę, gdzie posiedzieliśmy chwilę w ciszy, lecz ozwał
się basior
- Masz rodzeństwo? - spytał
- Nie, nie żyją ... - odparłam smętnie.
Nie chciałam przeżywać tego samego od początku, ale wspomnienia mimo
woli wróciły do mnie. Pełne krzyku, bólu, krwi i strachu oraz jej zmianę
w demona.. Od razu w moje oczy wstąpiło przerażenie, a z moich oczu
poleciały łzy.
- Ja nie chciałem ... - rzekł na pocieszenie mnie
- Nic nie rozumiesz... Ja tu nie pasuję ... - znowu zrozumiałam, że jestem wyrzutkiem oraz odmieńcem
- Ja... nie mogę tu zostać - mówiąc to pobiegłam
W mojej głowie brzmiały słowa tego wilka: " Jesteś potworem, zabijesz
każdego kto zbliży się do ciebie! Na zawsze pozostaniesz sama!".
Zatrzymałam się koło Tęczowego Wodospadu i zaczęłam płakać nad swoim
życiem, nad samotnością z jaką muszę się pogodzić...
<Sillen?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz