Zauważyłam już dawno, że skończyły się owe szczenięce lata. I to jeszcze
dziś... Nie... nie będę sobie dzisiejszym dniem zaprzątać głowy.
- Zauważyłam- odpowiedziałam.
Popatrzyła na mnie krzywo.
Zamknęłam oczy i starałam się uspokoić...
- Przepraszam... Przepraszam za ten mój ton. Twój brat mnie dziś
rozzłościł... Ja... ja nic nie poradzę. Proszę wybacz mi - powiedziałam
błagalnym głosem.
Jeszcze pamiętam tą moją śmiałość, to co jeszcze dziś i wczoraj czułam
Do Sillena. Czułam- już nie czuję... I chyba nie będę czuć... Nigdy.
Szkoda chciałam mu to powiedzieć... Nie zdążyłam.
- To jak? Wybaczysz mi?- zapytałam.
<Lia? >
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz