-A możesz- odparłem
-No właśnie więc daj mi tam dojść- prychnęła
-No dobra!- warknąłem i wzleciałem w powietrze. Poleciałam do Namaste. Razem lataliśmy nad Smoczymi legowiskami aż rozbolały mnie skrzydła
-Lądujmy- powiedziałem a raczej jęknałem do smoczycy.
-No dobra...Koło tamtego wilka?-spytała pokazując na dół. Stała tam Ember...
-No niech będzie- westchnąłem
Ember??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz