czwartek, 14 maja 2015

Od Larisy CD Petridasa

Biegłam przed siebie ile miałam sił w nogach. Co jakiś czas skręcałam aby zgubić basiora. W oczach miałam łzy. Całą masę. Nagle poczułam szarpnięcie. Upadłam na ziemię, a gdy chciałam wstać i się bronić poczułam kolejne uderzenie.

*Po chwili*

Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że siedzę w jakimś pomieszczeniu. Było tam ciemno, ale na środek padał mały strużek światła przez okno. Nie pamiętałam nic. Pomieszczenie było całkowicie i szczelnie zamknięte. Nie panikowałam, bo wiedziałam że nic to nie zmieni. W ten sposób na pewno się nie wydostanę. Usiadłam tylko i spuściłam łeb. Nagle zobaczyłam oślepiające światło, a po chwili stał obok Peter. Niestety wcale się nie ucieszyłam na jego widok. Odwróciłam tylko głowę i odeszłam dalej.
-Wiesz może gdzie jesteśmy? -spytał, a w jego głosie wyczułam raczej ciekawość niż zaniepokojenie. Zerknęłam tylko na niego. Chodził po pomieszczeniu i na wszystko patrzył.
-Masz okazję odpowiedzieć na moje pytanie. Przynajmniej zrobisz coś pożytecznego zanim umrzemy. -zaśmiałam się złośliwie.

Peter?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma