Trochę się zaczerwieniłam, zresztą Blood też i może nawet bardziej, a
najgorsze było, że żadne z nas nie wiedziało co powiedzieć...
-Przepraszam...-powtórzył basior.
-No...nic nie szkodzi...-powiedziałam jakoś niezbyt pewnym głosem.
-Nie chciałem, żeby tak wyszło, ale...-zaczął się tłumaczyć.
-Nic nie musisz mówić, ani też się tłumaczyć, ale czemu to zrobiłeś-spytałam nadal pomieszana.
Zaczęłam w myślach zadawać sobie pytania-,,czemu?'', ,,dlaczego?'', ale
odpowiedzi nie mogłam znaleźć i już kompletnie zagmatwana czekałam na
odpowiedź...
Blood?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz