wtorek, 12 maja 2015

Od Larisy CD Petridasa

Basior którego poznałam wydał mi się być lekko podejrzany. Zawsze uciekałam od nowych znajomości, więc nie wiedziałam czy robię dobrze rozpoczynając kolejną. Co jeśli stanie się tak jak z Exelem? Albo Redem czy Hironem? Znów kogoś zawiodę. Nie postanowione, że nie dam się w nic wkręcić.
-Widzisz to? -spytał basior ponownie. Zamyśliłam się i nie słyszałam co mówi.
-Co? A to? No. -odparłam pośpiesznie. Skarciłam się tylko w myślach. Przecież jestem gamma. Moim zadaniem jest oprowadzanie nowych wilków, a ja zachowuje się jakbym była sama sobie.Spojrzałam w kierunku wskazanym przez basiora i zobaczyłam jakiegoś samotnego człowieka, który szedł i rozglądał się na boki. Zauważyłam, że z lewej nogi obwicie leje się krew. -Nie jest groźny. Zaraz się wykrwawi.-Powiedziałam oschle. No co ja poradzę, że jest to taki obrzydliwy gatunek?
-Aha... -odpowiedział tylko jednym westchnieniem. Spojrzałam na niego. Widziałam, że miotają nim jakieś złe wspomnienia.
-Chodźmy się przejść. Zaprowadzę Cię najpierw w moje ulubione miejsce. -uśmiechnęłam się, a basior zrobił to samo. Jego uśmiech był... magiczny? Co ja gadam.
-Prowadź. -uśmiechnął się i ruszyliśmy przed siebie. Basior wydawał się jednak być bardzo sympatyczny. Może jednak źle go oceniłam.
-Oto Tęczowy Wodospad... -powiedziałam rozmarzonym tonem. Tutaj mogłam zapomnieć o wszystkich zmartwieniach. -Mogę ci mówić Peter? -uśmiechnęłam się i podeszłam bliżej do basiora. Wpatrywałam się teraz w jego nadzwyczaj piękne oczy. Być może byłam zbyt blisko niego, ale ni zwróciłam na to uwagi.

Petridas?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma