- A niby dlaczego twój?- zapytałam
- Jeszcze nie wiem-
- To się dowiedz i mi powiedz- powiedziałam
- Niezły rym-
- Och, dziękuję. A teraz wyjdź- powiedziałam podchodząc do basiora
Zrobiłam poważną minę. Nie miałam ochoty na żarty.
- Słuchaj jak chcesz ze mną pożartować, to przyjdź kiedy indziej. Dziś nie mam ochoty na żarty- powiedziałam
- Och oczywiście jaśnie pani- powiedział
Zrobiłam jeszcze bardziej poważną miną.
- Dobra, już idę, ale wiedz, że jutro przyjdę-
Kiedy basior opuścił jaskinię poszłam położyć się spać.
Riddian?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz