Jakiś wilk wpadł na mnie z całą siłą, po czym przewróceni wstaliśmy i zaczęliśmy nieuniknioną rozmowę:
-Coś się stało i tak w ogóle to jesteś cały?-spytałam.
-W miarę cały tak, lecz nasza wataha ma coraz większe zagrożenie ze strony ludzi...-odparł.
-Rozumiem, ale co tu robisz...-kolejne pytanie z mojej strony.
-Plan B-odpowiedział z tajemniczością.
-Jaki plan?-moja ciekawość wzięła górę.
-Wszystko wytłumaczę na zebraniu całej watasze -odparł idąc w jej kierunku.
Podążyłam z nim,bo przecież nie wypada się nie pojawić, a plan B brzmiał
bardzo ciekawie i zapewne moja ciekawska natura nie zaspokoi się puki
Sillen nie zdradzi co nieco...
Sillen?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz