-Wiesz? Co powiesz na mały spacer do uzdrowiciela- zaśmiałam się
-Hmmm...No dobra- powiedział basior z uśmiechem
-Okej...To...to no to chodźmy bo nie wiem co powiedzieć- palnęłam
-Hamf...No to idziemy- zaśmiał się. Szłam tak koło niego i katem oka przyglądałam mu się. Był dobrze zbudowany i caaaaałkiem przystojny.
-Opowiesz mi nieco o sobie?-spytałem
-Nie ma o czym. Jestem zwykłym basiorem i tyle- odparł
-Każdy jest wyjątkowy. Nie możesz o tym zapominać. -uśmiechnęłam się
Sillen?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz