- Em... Już patrzyłam...Nie wytrzymałam i patrzyłam...Przepraszam...
Larisa patrzyła na mnie, jakby robiła mi prześwietlenie. Nalegała więc abym jej powiedziała.
Zaprzeczyłam. Powiedziałam, że jej nie powiem. Ale ta wadera umie mnie złamać...
Zaczęłam tak, że jeszcze spotka tego basiora. Jeszcze tej samej nocy. Larisy to nie obchodziło. Chciała wiedzieć co się stanie.
- Ech... Wypij ten eliksir, a będziesz widziała całą twoją rozmowę z tym basiorem. -podałam pod jej łapy różowy eliksir.- Zobaczysz co tylko zechcesz.- ciągnęłam
- A... czemu mi sama nie powiesz?
- Bo jestem zbyt zmęczona by to opisywać.- westchnełam ziewając.
La-ri-sa?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz