sobota, 23 stycznia 2016

Od Anishy cd Luke'ya


Szwendając się po terenach watahy usłyszałam czyjś śpiew. nie chciałam podchodzić, jednak ciekawość zwyciężyła.
Schowałam się za drzewem i przysłuchiwałam się melodyjnemu głosowi. Basior miał podłamany głos, więc postanowiłam wyjść z ukrycia.
Wilk odwrócił głowę w moją stronę, a ja od razu położyłam uszy po sobie.
- Kim jesteś ? - spytał z dziwną barwą głosu, nieodgadnioną, nawet, jak dla mnie...
- Nazywam się... Anisha - odparłam cicho
- Luke - oznajmił patrząc się w pustą przestrzeń za mną
Nie potrafiłam wydobyć z siebie niczego, więc chciałam już odejść, jednak Luke stanął przede mną zagradzając mi drogę ucieczki.
- Dasz zaprosić się na spacer ? - spytał niepewnie
Popatrzyłam się na niego z przestrachem.
- T-tak - wyszeptałam i razem ruszyliśmy przed siebie.
Prowadziliśmy normalną rozmowę, jak przyjaciele sprzed lat mówiliśmy o naszej przeszłości, ale każdy unikał niezręcznych tematów. Nie wypytywaliśmy się o coś co mogło by któregoś z nas zaboleć. trzymaliśmy dystans.

< Luke ? :> >

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma