Spostrzegłam uważnie patrzącą na mnie waderę. Larisa
wyglądała dziś na wyjątkowo ostrożną. Stanęła na progu
jaskini i patrzyła na mnie, lecz później się ,,ockneła" i
wysłała mi swój uśmiech. Przysiadłam i machnełam po
ziemi moim puszystym ogonem. Powiedziałam do wadery:
- Dziś rano przyszedł do mnie pewien basior. Pytał o ciebie.
Po tych słowach z głębi jaskini wydobył się cień, a za nim
basior o nieco dziwnym wyglądzie. Z tego co mi się wydawało,
basior był znajomym Larisy, a wyraz twarzy wadery tylko to potwierdził.
Larisa?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz