-Mnie? Nic mi nie jest- odparłem
-A ja jestem wróżką- uśmiechnęła się zadziornie
-Widać dorwali cię łowcy bo skrzydeł nie masz- odgryzłem się
-Och...Aż tak to widać? Ale na prawdę co ci jest?-ponowiła pytanie
-Eh...nic...tylko walka z demonem oraz to że jedna wadera chce odejść- powiedziałem
-Ajć...Współczuję ci- westchnęła
-Nie masz czego. Jakoś chyba damy radę- usmiechnałem sie
Sky?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz