-Asha ale- zacząłem
-Nie...nic się nie stało- przerwała mi.
-Ale jesteś pewna?- spytałem
-Tak...jestem pewna- odparła
-Ehh...em...Mogła byś może uważać na siebie przez jakiś czas?- spytałem
-Tak a co?- zdziwiła się
-Nic...tylko mów jak poczujesz się obserwowana dobrze?- mruknąłem
-No dobrze ale o co tu dokładnie chodzi?- spytała
-O to że...że...no...Rake może zechcieć dopaść kogoś z watahy-westchnąłem
-Jaki Rake?
-Rake jest demonem. Ma on w zwyczaju obserwować swoją ofiarę po czym wchodzi jej do głowy i wmawia jej że nikt jej nie chce,że powinna umrzeć. Gdy taka ofiara jest na skraju wytrzymałości psychicznej Rake zabija ją w brutalny sposób-wyjaśniłem
Asha?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz