- Hej. Chciałam się spytać czy jutro byś do mnie przyszła...- powiedziałam
ignorując prześwietlający wzrok basiora.
- Dobrze Sasha. Wszystko OK. - powiedziała patrząc na Hirona.
Cuż... Larisa widać już doszła do porozumienia z tym wilkiem. Promienny
uśmiech uspokoił me podejrzenia co do wilka. Pobiegłam truchtem w stronę
mojej jaskini. Na miejscu zwinełam się w ,,kłębek" i usnełam. Rano przywitały
mnie promienie słońca, jednak leciało jeszcze trochę puszystego śniegu.
Larisa?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz