I znów ten sam koszmar. Biegnę by ją uratować...by jej pomóc ale...nie zdążyłem. Widzę jej martwe ciało w szponach demona Rake'a. Demon patrzy się na mnie i syknął
~TY BĘDZIESZ NASTĘPNY~ po czym uciekł.
Obudziłem się cały mokry. Rozejrzałem się po jaskini i westchnąłem. Znów nie wiedziałem kim jest owa wadera którą muszę ratować ani czemu Rake chce zabić ją a nie mnie. Przeciągnąłem się i wstałem. Tej nocy na pewno nie zasnę. Muszę dorwać Rake'a zanim on dorwie ową nieznajomą( a może znajomą?) ze snu. Udałem się do świątyni bogów. Usiadłem i westchnąłem
-Herojdo...jeśli mnie słyszysz...to proszę czuwaj nad ową waderą z moich snów...- powiedziałem patrząc w niebo.
-Ktoś jest w niebezpieczeństwie?-usłyszałem głos za sobą. Odwróciłem się i zobaczyłem Ashe
-Tak...niestety ale tak- westchnąłem
Asha?
Dla ciekawskich. Tak wygląda Rake
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz