swym ogonem. Mack usiadł koło mnie i nagle zaczął pruszyć
śnieg. Po chwili zapytałam:
- Czym się zajmujesz?
- Jestem dowódcą wojowników - odpowiedział z dumą.
- Ja jestem w wyroczni...- powiedziałam bez zachwytu.
- Acha... Masz jakieś hobby?
- Ano nie wiem... Robię dużo rzeczy... - odwróciłam głowę
w stronę basiora.
- Twoje oczy...
- Heterochromia...
- Ach... Wyjątkowe...
- A tam wyjątkowe. Rzadko spotykane.
Mack?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz