- Acha... Ktoś z watahy? Mój brat?! - zaniepokoiłam się.
- Co???
- Em... Nic. Ktoś z watahy? - powtórzyłam.
- Nie. Nie wiem. Wadera...
- Co?
- No jakaś wadera jest w niebezpieczeństwie.
- Skąd o tym wiesz?
- To nie istotne.
- Acha. Nie istotne...
- Nie obraź się...
- Nie no, spoko. - uśmiechnełam się niezręcznie.
Sillen?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz