piątek, 14 sierpnia 2015

Od Sillena cd Ashy

-Czemu nie...-odparłem. Tym razem nie chciało mi się biegać po schodach więc przywołałem południowo- wschodnie wiatry które poniosły mnie na klify. Asha szybko mnie dogoniła
-Ale oczywiscie już zejść tak nie mogłeś?- spytała rozbawiona
-Nie...Jakoś nie- odparłem. Poszliśmy do lasu łowów i złapaliśmy olbrzymiego byka (czyli samca jelenia) i spokojnie go zjedliśmy.
-Smakowało?-spytałem
-I to bardzo- powiedziała z uśmiechem

Asha?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma